//////

Noclegi na Podhalu

Polecam

Tak wiele mozna zobaczyc na Slowacji. Przyznajcie sie szczerze, czy wiedzieliscie chociaz o polowie z tych wypisanych przez ze mnie atrakcjach i miejscach, które warto zobaczyc? Pewnie wasza odpowiedz ogólnie bedzie brzmiala Nie. Nic straconego. Mysle, ze zarówno sama Slowacja, ani jej atrakcje nie znikna jutroz map Europy. To oznacza, ze bedziemy mieli jeszcze wiele czasu i okazji do naprawy naszych bledów. Bledów, którymi sa nasze zaniechania w zdobyciu wiedzy na temat Slowacji. Takowaz wiedze wlasnie zdobylismy, wiec teraz pozostaje nam ja tylko wykorzystac. Kto wie moze juz zaplanowalismy nasz nastepny urlop. Wiec kolejny zarezerwujmy dla Slowacji. Moze jednak nasz przyszly urlop ma byc wlasnie w tym kraju. No tym lepiej dla nas. Przeciez nie musimy czekacaz rok, albo pól.Juz za miesiac, tydzien lub kilka dni sami mozemy sie przekonac, czy klamalem czy nie. Sami mozemy zobaczyc te wszystkie swietnosci na wlasne oczy. Sam chetnie spedze urlop na Slowacji i to wlasnie sklonilo mnie do napisania tej strony.

Angielska penetracja

Nasilenie się angielskiej penetracji w Ameryce Północnej w drugiej połowie XVI w. zaniepokoiło Francję i w 1578 r. wspomniany już markiz de la Rocąue otrzymał tytuł gubernatora Nowej Francji. Wojny religijne i trudności polityczne Francji sprawiły, że nominacja ta nie miała żadnego jednak praktycznego znaczenia, a podjęta w 1584 r. ekspedycja francuska do Kanady poniosła wielkie straty w czasie przeprawy przez Atlantyk. Brak było ochotników chętnych do osiedlenia się w Nowym Świecie nawet z perspektywą otrzymania monopolu na eksploatację zajętych ziem. Tego rodzaju monopol na handel futrami otrzymał m. in. w 1600 r. hugenocki żołnierz z Dieppe, Pierre Chauvin, który od 1594 r. zajmował się handlem futrzanym w Kanadzie. W 1600 r. dostał on wspomniany monopol na 10 lat w dolinie Rzeki Św. Wawrzyńca pod warunkiem, że co roku sprowadzi do Nowej Francji po 50 kolonistów. Trudne warunki klimatyczne zdziesiątkowały osadników, sam Chauvin zmarł w 1602 r. Człowiekiem, który najwięcej zrobił na początku XVII w. dla kolonizacji Nowej Francji, był dopiero Samuel de Champlain.

Samuel Champlain

Pionierem kolonizacji francuskiej i faktycznym pierwszym gubernatorem Nowej Francji był Samuel de Champlain (ok. 1570—1635). Początek jego działalności przypadł na czasy panowania pierwszego z Bur-bonów, Henryka IV (1598—1610), dawnego hugenoty, który za cenę przyjęcia katolicyzmu zdołał zjednoczyć rozdarty walkami religijnymi kraj. Główną jego troską stał się rozwój gospodarczy Francji, jego minister Maximilien de Sully odbudował francuską potęgę morską. Nadeszła pora na podjęcie na nowo planów kolonialnych. Już w tej nowej sytuacji działał wspomniany wyżej markiz de la Rocąue. W 1598 r. osadził on 50 kolonistów na wysepce u wybrzeży kanadyjskich, lecz miejsce to zostało dosyć nieszczęśliwie wybrane i tylko 11 z nich powróciło od kraju. Patent Henryka IV przewidywał kolonizację Akadii, półwyspu na wschodnich krańcach Kanady, noszącego dziś nazwę Nowej Szkocji. Wyprawy podjął się towarzysz walk Henryka IV, hrabia Pierre de Monts (ok. 1558—1628). Założył on kompanię kupiecką dla kolonizacji Kanady, stanął na jej czele i w 1604 r. udał się do Akadii, by osadzić na jednej z małych wysp przybrzeżnych 120 francuskich kolonistów. Przenieśli się oni w następnym roku do nowego osiedla Port Royal, późniejszego Annapolis. W wyprawie markiza de Monts wziął udział w 1604 r. Samuel de Champlain, który już od 1603 r. uczestniczył w podróżach francuskich do Kanady, prowadzonych początkowo głównie w celu zorganizowania wymiany handlowej, głównie skupu futer.

Jascques Cartie

Jacąues Cartier (ok. 1492—1557) brał prawdopodobnie udział już w 1524 r. w podróży Giovanniego da Yerrazzano do Ameryki Północnej, chociaż nie wszyscy badacze są tego zdania. Wspomniany wyżej raport Verrazzana wzbudził większe zainteresowanie na dworze francuskim, chociaż Franciszek I, zajęty ówcześnie niezbyt szczęśliwymi dla Francji wojnami z Habsburgami we Włoszech, nie był w stanie zorganizować wyprawy do Ameryki. Dopiero po uporządkowaniu spraw politycznych podjął Franciszek I w Rzymie kroki w celu uchylenia przez papieża Klemensa VII bulli Aleksandra VI z 1493 r., przyznającej na rzecz Hiszpanii prawo do wszystkich odkrytych ziem w Nowym Świecie w jej sporze o podział nowych lądów z Portugalią. Działającemu w imieniu Francji kardynałowi Le Veneur udało się uzyskać w Rzymie zapewnienie, że postanowienia bulli Aleksandra VI będą stosowane jedynie do ziem rzeczywiście odkrytych i posiadanych przez Hiszpanów i Portugalczyków. Tego rodzaju interpretacja otwierała szersze możliwości eksploracji i kolonizacji w Ameryce Północnej przed innymi krajami, zwłaszcza Francją i Anglią. Ta nowa sytuacja wiąże się też właśnie z genezą pierwszej podróży francuskiego żeglarza Jacąuesa Cartiera do Kanady w 1534 r.

Wyprawa Cartiera

Cartier opłynął Nową Fundłandię i południowy brzeg Labradoru, przepłynął południową stronę Zatoki Św. Wawrzyńca i jako pierwszy znany Europejczyk żeglował w górę Rzeki Św. Wawrzyńca. Odkrył Wyspy Księcia Edwarda i Magdaleny, zetknął się z Indianami i uroczyście wziął odkryte ziemie Indian kanadyjskich w posiadanie króla Francji, stawiając wielki krzyż zdobny herbami monarchy francuskiego. Moment też uważany jest za symboliczne narodziny Nowej Francji i początek nowego okresu w historii Kanady. Przed zimą 1534 r. powrócił Cartier do Francji wraz z dwoma Indianami, synami jednego z wodzów, którzy podczas pobytu w Bretanii nauczyli się na tyle języka francuskiego, że w czasie następnych wypraw Cartiera służyli mu jako tłumacze. Opowiadali cuda o leżących na zachód od ich siedzib potężnych królestwach Saguenay, Kanata i Hochelaga, które podróżnik francuski utożsamiał z Chinami. Opowieści Indian wzmogły zainteresowania Franciszka I ziemiami kanadyjskimi. W 1535 r. ponownie wysłał Cartiera do Kanady w celu znalezienia bajecznych królestw. Posuwając się w głąb Zatoki Św. Wawrzyńca przekonał się Cartier z wielkim rozczarowaniem, że rzekome królestwo Saguenay to tylko nazwa niewielkiej rzeczki. Dotarł do osiedla Stadacona, na którego miejscu wznosi się dzisiaj miasto Quebec, stwierdził, że Kanata oznaczało w miejscowym dialekcie indiańskim po prostu wieś.