//////

O Juracie

HISZPANIA

Hiszpania to państwo w południowo- wschodniej Europie, położony na Półwyspie Iberyjskim oraz wyspach Kanaryjskich i Balearach. Stolicą tego państwa jest Madryt, a pozostałe znane miasta to Barcelona, Malaga, Walencja, Saragossa, Kartagena i Sewilla. Spotykane tam języki to przede wszystkim hiszpański, a także kataloński, galisyjski i baskijski. Religia wyznawana to katolicyzm, walutą jest peseta. Monarchia parlamentarna to ustrój polityczny obowiązujący w Hiszpanii. Produktami eksportowymi są winogrona, ceramika, wino, owoce cytrusowe, rtęć i ruda żelaza. Chociaż Hiszpania kojarzy się nam przede wszystkim z winogronami, to nie tylko te produkty z tego kraju trafiają do naszych sklepów, a później na nasze stoły. Najbardziej znanym owocem cytrusowym z Hiszpanii jest mandarynka, chociaż są nimi także cytryna i grejpfrut.

Zderzenie z Europa

Opuszczając kontynent azjatycki przodkowie Indian stali już — jak się zdaje — na dosyć wysokim stopniu rozwojowym. Z Azji wywodziły się ich wierzenia i obyczaje, w Azji jeszcze nauczyli się obrabiać kość i kamień, posługiwać się oszczepem i harpunem, łowić zwierzęta strefy podbiegunowej. W Ameryce najdawniejsi Indianie zdobyli umiejętność polowania na wymarłego dziś olbrzymiego bizona i stopniowo zaadaptowali się do nowych warunków. Pod wpływem różnorodnych czynników, m. in. odmiennych środowisk geograficznych, przybyła ludność uległa zróżnicowaniu, co tłumaczy istniejącą wśród Indian różnorodność typów antropologicznych. Pewien wpływ na to mogła mieć według niektórych uczonych migracja z Melanezji, tłumacząca zbieżności kulturowe między ludnością Ameryki i Oceanii. W okresie zetknięcia się z Europejczykami na przełomie XV i XVI w. znajdowali się Indianie na różnych stopniach rozwoju kulturalnego. Obok ludów zbieracko-myśliwskich żyły w Ameryce również ludy znajdujące się na znacznie wyższym szczeblu rozwoju gospodarczego, społecznego, politycznego i kulturalnego (np. Inkowie, Majowie, Aztekowie). Siedziby ich znajdowały się w Ameryce Południowej i Środkowej, nie należą więc do zakresu naszego tematu. Na dużych obszarach Ameryki Północnej spotykamy głównie pierwszy typ cywilizacji indiańskich, ludy zbieracko–myśliwskie, stojące na znacznie niższym stopniu rozwojowym niż ich południowi pobratymcy.

Historia Polskiej turystyki

Polska historia turystyczna jest na pozór krótka, jednak jeśli ktoś będzie chciał się w nią dokładniej wgłębić, znajdzie wiele terminów które pozwolą mu otworzyć wyobraźnię na temat tego jak turystyka w naszym kraju się rozwijała, od samego początku gdy rozpoczęto podróżowanie po naszym kraju. Turystyka w Polsce rozpoczyna się od XI wieku, kiedy to rozpoczęły się pierwsze podróże turystyczne w celach handlowych, dyplomatycznych bądź też religijnych. Od XIV wieku turystyka również zaczęła być dostępna dla młodzieży która w wyjątkowych wypadkach miała możliwość korzystania z turystyki w celach naukowo badawczych, również i podróżowanie na wykłady zaczęło być coraz bardziej popularne i dostępne dla dłuższego grona. Rok 1563 był rokiem przełomowym bowiem to wtedy miała miejsce pierwsza podróż na tatry. Dalej wszystko poszło jeszcze szybciej, wszystko zaczęło rozkwitać do takich rozmiarów że w roku 1923 powstało w Polsce pierwsze biuro o nazwie Orbis które wielką sławą i uznaniem jest prowadzone aż do dnia dzisiejszego.

Jedzenie

Kolejnym punktem jest jedzenie. Chinczycy nie zywia sie tylko pysznym sushi i ryzem z warzywami. Niestety przy takiej liczbie mieszkanców, ludzie sa zmuszani do spozywania wszystkiego co sie tylko do jedzenia nadaje. Ogladalem program, w którym kucharz wybral sie do Chin, zeby poznac prawdziwa chinska kuchnie. Nie koniecznie taka, jaka znamy z ameryknskich filmów. To co zobaczylem w tym programie, obudzilo we mnie przekonanie, ze nigdy w zyciu nie wejde do chinskiej restauracji. W Chinach, tak jak juz wczesniej wspomnialem, spozywa sie prawie wszystko. Takich swinst w zyciu bym do ust nie wzial. Nie podam tu konkretnych nazw, ani gatunków zwierzat, poniewaz nie skupilem sie wtedy na nich. Sam widok tych robaków smazonych, prazonych, i nie wiem jakich, mówil za siebie. Nie musze znac ani chinskich ani amerykanskich nazw tych dan. Dla chetnych, polecam posznupac troszke w internecie. Na pewno znajdziecie to co jatu opisuje. Tylko nie wpisujcie do wyszukiwarki suhi. Sprawdzcie sobie w regionalnych potrawach Chin.

Nie ma na co czekac

Juz od dluzszego czasu Grecja chodzila mi po glowie, ale jakos nigdy nie bylo ani czasu, ani okazji, by podejsc do biura podrózy i wypytac o wczasy w Grecji. Tak jak wczesniej wspomnialam, zycie zawodowe ostatnio zabiera mi caly wolny czas. Jednak w glebi duszy wiedzialam, ze wystarczy jeden maly bodziec i zaczne wszystko zalatwiac. No wlasnie, ale caly czas brakowalo mi tego bodzca. Na Piotra nie mialam co liczyc. On juz ogólnie zapomnial jak ma wlasciwie na imie. U niego praca zajmowala dwadziescia piec z dwudziestu czterech godzin. I wszystko dla naszej przyszlosci. Ciezko bylo sie ciagle mobilizowac, ale przyszlosc jest bardzo wazna. I czasem trzeba poswiecic terazniejszosc. Codziennie sobie to powtarzalam, chociaz coraz bardziej w to watpilam. Z kazdym dniem potrzebowalam coraz bardziej odpoczynku. Musialam zrobic cos z tym. Tak dalej byc nie moglo. Dlatego tez postanowilam porozmawiac o swoich problemach z moja najlepsza przyjaciólka, która ostatnio tez zaniedbalam i to powaznie.