//////

Przyroda dla człowieka

Agroturystyka nad Biebrzą

W naszym kraju istnieje wiele naprawdę wspaniałych możliwości i sposobów na spędzenie świetnych wakacji wraz z naszymi dziećmi. Naprawdę nie warto co roku pchać się na wiecznie zatłoczone morze Bałtyckie lub stać w kilometrowych kolejkach w polskich górach. Zamiast tego postawmy na mniej popularne atrakcje, dzięki którym, nie tylko będziemy mogli prawdziwe odpocząć, ale również wydamy o wiele mniej naszych pieniędzy. Ciekawym pomysłem jest na przykład agroturystyka nad Biebrzą. Jest to miejscowość położona w województwie Podlaskim. Jej lokalizacja jest bardzo korzystna, gdyż jest ona otoczona praktycznie samymi lasami z daleka od dużych, podlaskich ośrodków miejskich. W tych domkach panuje więc niesamowita cisza i spokój. W takich warunkach każdy z nas będzie mógł się wspaniale zrelaksować oraz co najważniejsze w końcu pooddychać świeżym powietrzem. Takie wakacje będą najlepszą opcją dla naszych skołowanych nerwów, gdyż to właśnie cisza i spokój najbardziej pomoże nam w walce z przewlekłym stresem. 

Rowerki biegowe dla dzieci

Nauczenie dzieci jazdy na rowerze przez wielu rodziców uważane jest za podstawową czynność w prawidłowym wychowywaniu dziecka. Rower jest genialnym rozwiązaniem, dzięki któremu nasze dziecko nauczy się utrzymywać równowagę. Dodatkowo będzie wstanie samodzielnie poznawać najbliższy swój świat oraz najprawdopodobniej będzie to pierwsze spotkanie ze sportem w jego życiu. Warto od najmłodszych lat zachęcać nasze dzieci do aktywności fizycznej, a w tym celu idealnie sprawdzi się nauka jazdy na rowerze. Na początku w przypadku małych dzieci warto postawić na rowerki biegowe dla dzieci. Jest to genialne rozwiązanie, aby nasze dziecko bardzo szybko opanowało sztukę utrzymania odpowiedniej równowagi oraz kierunku na rowerze. Rowerki biegowe nie posiadają pedałów, dzięki czemu nasze dziecko może się całkowicie skupić na utrzymywaniu równowagi. Dzięki braku pedałów dziecko nie skupia się na nich, tylko na innych bardzo ważnych i o wiele trudniejszych aspektach jazdy na rowerze, co zdecydowanie ułatwia mu naukę.  

OD DAWNYCH CZASÓW

Od czasu, kiedy grupa uczonych, przybrawszy na­zwę Klubu Rzymskiego, ogłosiła swój alarmistyczny raport, mącący euforyczny klimat dekady „gospo­darczych cudów” i industrializacyjnej gorączki — problem zagrożenia naturalnego środowiska czło­wieka stał się tematem niezliczonej ilości publikacji. Tysiące autorów uczyniły go strawą codzienną pu­bliczności czytającej wszelkich poziomów, od czy­telników ambitnych esejów poczynając, na odbior­cach popularnych magazynów kończąc. Nieustające kongresy i apele zdążyły nadać tym problemom posmak obiegowego banału i urzędowej rutyny. Zło­wieszcze wróżby futurologów zmieszały się z lamen­tem tradycyjnych obrońców przyrody i wszystkie te czynniki razem wzięte sprawiły, że temat zaczął zdradzać objawy publicznego zużycia.

PUBLICYSTYCZNA MODA

Publicystyczna moda na cywilizacyjne zagrożenia zaczyna przeży­wać się tak jak poprzedzająca ją moda na cywili­zacyjną euforię, potwierdzając raz jeszcze regułę, że moda żyje dopóty, dopóki nie zejdzie na popu­larny poziom. Zyskując sobie masowych zwolenni­ków moda przygotowuje śmierć samej sobie. I wła­śnie w momencie, w którym może się wydawać, że wszystko w tym przedmiocie zostało już powiedzia­ne, czytelnik polski otrzymuje do ręki książkę prze­konującą dowodnie, że prawdziwa debata dopiero Się rozpoczyna. O wrażeniu świeżości, zdobywającej czytelnika, decyduje me tyle namiętna tonacja, w jakiej wypowiada się autor – tonacja natchnionego prawdą bojownika — ile rozległość perspektyw my­ślowych wydobywanych z wyczerpanego już, zda­wałoby się, tematu.

KONIEC DOMINACJI

Pod piórem Saint Marca spra­wa zagrożenia naturalnego środowiska przestaje być domeną wyspecjalizowanych futurologicznych eks­pertyz czy też biadań obrońców w tradycyjnym stylu, nabiera zaś wymiaru generalnej debaty o ce­lach ekonomicznego rozwoju, o patronujących tym celom systemach wartości i o przesłankach ustrojo­wych, które je warunkują. Z konkretnych danych o   pogarszaniu się warunków życia, spowodowanym zagęszczeniem mieszkalnej przestrzeni, wzrastają­cym skażeniem powietrza i wody, zwiększaniem się hałaśliwości ludzkich skupisk, zmniejszaniem dostę­pu do natury, niepohamowanym rozrastaniem się miast-molochów, rabunkowym dewastowaniem ob- szarow przyrody — z tych wszystkich skrupulatnie zgromadzonych danych, pokazujących, jak wyglą­dają te sprawy w dzisiejszej Francji, nie wynika by­najmniej romantyczny postulat zatrzymania rozpe- dzonych kół cywilizacji.